Ta strona używa plików Cookies. Korzystając z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia

Zamknij

Menu

Partnerzy

Godziny otwarcia

Godziny pracy wydziałów
udostępniania:


- Poniedziałek - Piątek
  godz. 8:00-19:00

- Sobota
  godz. 8:00-15:00

W okresie wakacyjnym
 (lipiec - sierpień):


- Poniedziałek - Piątek godz. 8:00-15:00
- Sobota nieczynne

Facebook

Ślady sacrum w literaturze dla dzieci. Studia i szkice / Grażyna Lewandowicz-Nosal. – Warszawa: Wydawnictwo Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, 2020. Czyt. 82(091)-93 II 10277724.03.2021

Książka przedstawia odwołania do sfery sacrum – czyli do tego wszystkiego co kojarzy się z religią: Biblią, dekalogiem, Świętami Bożego Narodzenia w literaturze polskiej przeznaczonej dla dzieci i młodzieży. Czyni to również poprzez pryzmat zachowań i postaw jej bohaterów. Książkę – jak zwykliśmy to popularnie określać – czyta się jednym tchem, może także dlatego, że przez wiele lat rzadko kiedy mówiono wprost o tym aspekcie dzieła literackiego. Autorka książki w sposób atrakcyjny i odkrywczy zmierzyła się z tym zagadnieniem. Któż z nas nie czytał w swojej młodości „Ani z Zielonego Wzgórza” L. Montgomery; być może już wówczas zwróciliśmy uwagę na piękne, choć trochę nietypowe modlitwy jej bohaterki, nie mieściły się one w ustalonych formach i regułkach. Ich treść była podyktowana wybujałą wyobraźnią Ani, która wywoływała jednocześnie konsternację i zaskoczenie u osób dorosłych. Niektóre wypowiedzi Ani, dotyczące skutków modlitwy, wzbudzają uśmiech na twarzy czytelnika. Kiedy dziewczynka po niefortunnym upiciu winem Diany (Ania myślała, że częstuje swoją przyjaciółkę sokiem), nie ma już możliwości spotykania się z nią, modli się do Boga o zmianę tej decyzji przez jej mamę. Mówi tak do swojej opiekunki: „teraz nie pozostaje mi nic innego, jak modlić się. Lecz nie mam wielkich nadziei, czy to pomoże Marylo. Wątpię bardzo, czy sam pan Bóg potrafiłby coś wskórać u tak upartej osoby”. Modlitwy Ani na pewno wprowadzają nas w sferę sacrum i mimo pewnych zastrzeżeń uczą nas spontaniczności i prostolinijności w relacji do Boga. Jednak jak zaznacza autorka książki, Ania jest dzieckiem doświadczonym przez los – i uważa, że najbardziej powinna „polegać na sobie samej, swojej wiedzy, umiejętności przewidywania i na innych ludziach”. Bóg nie ma czasu na zajmowanie się sierotą. Wynika to też z faktu, że dziewczynka jest w okresie dojrzewania, przeżywa różne trudności, emocje, które również rzutują na jej wizerunek Boga. Nośnikiem wartości sakralnych w tej powieści jest także przyroda, świat natury, który wywołuje u Ani doznania metafizyczne. Podobną rolę pełni ukochany dom Ani usytuowany na Zielonym Wzgórzu.
Inny fragment został poświęcony Kornelowi Makuszyńskiemu, autorowi książek, które większość z nas pamięta z dzieciństwa. Przywołam tylko niektóre tytuły: „Awantura o Basię”, „Panna z mokrą głową”,” Szatan z siódmej klasy”, „Szaleństwa panny Ewy”, czy „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. W 2019 roku obchodziliśmy 135 rocznicę urodzin pisarza, którego osobistym mottem życiowym były z pewnością te słowa: „Stracony jest każdy dzień bez uśmiechu”. Makuszyński w swoich tekstach często odwoływał się do frazeologii i aluzji biblijnej. Rozdział „Nowy sąd Salomona” w „Awanturze o Basię”, w którym dwie osoby spierają się o to, kto ma opiekować się główną bohaterką powieści, skonstruowany został na zasadzie sporu o dziecko, między dwiema kobietami, który pochodzi ze Starego Testamentu z pierwszej Księgi Królewskiej, rozstrzygniętego przez króla Salomona obdarzonego wielką mądrością daną mu od Boga. W rozdziale „Uśmiech krwawego Heroda” w tej samej powieści, Makuszyński przedstawia śmierć aktora Antoniego Walickiego, którego wygląd i zachowanie kojarzy się z Herodem. Autorka książki tworzy swoisty przewodnik po twórczości tego autora w odniesieniu do wydarzeń znanych nam z Biblii. Bohaterowie jego książek ze względu na swoje sytuacje życiowe zostają porównani do Łazarza i Hioba, a gdy są czymś zaskoczeni, Makuszyński porównuje ich do żony Lota zamienionej w słup soli. Zmagania wewnętrzne, które toczą jego bohaterowie, kojarzą mu się z biblijną walką Jakuba z Aniołem. „Aluzje biblijne – pisze – Grażyna Lewandowicz-Nosal służą także charakterystyce emocji i nastrojów bohaterów. Profesora Gąsowskiego na widok Adasia Cisowskiego gniew zalewał jak Morze Czerwone. Swoją radość wyrazi pan Podkówka, tańcząc jak Dawid przed arką. Jerzy Zawidzki powie Ewie Tyszkowskiej, że jest wielka i wspaniała, a on nie jest wart zawiązać rzemyka u jej sandałów”. Uatrakcyjniają one treść jego książek, eksponują podniosłość jakiegoś wydarzenia i obecnych przy nim wzruszeń. Makuszyński zaprzyjaźnia się z Biblią – jest biblijnym erudytą. W kontekście tej księgi dokonuje oceny moralnej swoich bohaterów, a poprzez kontrast bohaterów ze swoich książek z postaciami z Biblii albo ich utożsamienie z bohaterami biblijnymi osiąga efekt humorystyczny. „Wiara w dobro, dobro zwycięskie – podkreśla autorka tej książki – to główne przesłanie utworów pisarza ze słońcem w herbie. Pochwała i potęga dobra są wszechobecne w jego utworach. Bohaterowie Makuszyńskiego nie czytają Biblii, nie uczą się jej w szkole, oni ją po prostu znają i realizują w swoim życiu zawarte w niej zasady”. Pozycja ta prezentuje również inne ślady sacrum w popularnych utworach dla dzieci i młodzieży.
 
Dariusz Świdkiewicz

-A A +A
Powrót