Ta strona używa plików Cookies. Korzystając z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia

Zamknij

Menu

Partnerzy

Godziny otwarcia

Godziny pracy wydziałów
udostępniania:


- Poniedziałek - Piątek
  godz. 8:00-19:00

- Sobota
  godz. 8:00-15:00

W okresie wakacyjnym
 (lipiec - sierpień):


- Poniedziałek - Piątek godz. 8:00-15:00
- Sobota nieczynne

Facebook

Śmierć w literaturze dziecięcej i młodzieżowej / red. Katarzyna Slany. – Warszawa: Wydawnictwo Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, 2018. Czyt. 82(091)-93 II 10181011.01.2021

Tajemnica śmierci jest częstym motywem pojawiającym się w literaturze i sztuce. Wystarczy wspomnieć cykl poetycki „Trenów” Jana Kochanowskiego, arcydzieło literatury polskiego renesansu, który został poświęcony zmarłej córce poety Urszuli. Podmiot liryczny w tych wierszach wyjątkowo emocjonalnie, wyraża swoje przeżycia po stracie dziecka. Jest pełen cierpienia i rozpaczy, przeżywa wewnętrzną pustkę, niezrozumienie sytuacji, w jakiej się znalazł. Zadaje pytania o celowość śmierci Urszuli, szuka jej obecności w miejscach kojarzących się z topiką chrześcijańską i mitologiczną. Na podstawie „Trenów” Kochanowskiego można zorientować się, w jaki sposób śmierć bliskiej osoby przeżywa człowiek dorosły, wydawać by się mogło ugruntowany w swoich przekonaniach, wewnętrznie dojrzały i pewny wyznawanych przez siebie racji ( np. przykład bliska była poecie filozofia stoicyzmu). Na pewno niejednokrotnie zastanawialiśmy się czy tajemnica śmierci nurtuje umysły dzieci, czy chcą one o niej rozmawiać z dorosłymi, jaka jest ich reakcja, gdy dowiadują się o odejściu osoby, którą znały i kochały; wreszcie, w jakich konwencjach literatura dla dzieci i młodzieży traktuje temat ludzkiego odchodzenia i umierania. Mówi nam o tym monografia „Śmierć w literaturze dziecięcej i młodzieżowej”. Jest to książka niezwykle ciekawa i poruszająca, w której jej twórcy - jak pisze Katarzyna Slany, podejmują temat oswajania najmłodszych ze śmiercią i umieraniem. Książka ta nie jest adresowana wyłącznie do specjalistów podejmujących w swoich badaniach zagadnienia literatury tanatologicznej, ale również do dorosłych czytelników, pragnących przełamać trudności i opór w rozmowach o śmierci ze swoimi dziećmi, nie unikając w ich wychowywaniu tematów uważanych powszechnie za tabu, odważnie wprowadzających je we wszystkie wymiary ludzkiego istnienia. Autorzy tej publikacji podkreślają, że dzieci bardzo często rozmyślają o śmierci, starsze zaś mają świadomość, że ich życie zawsze zakończy się takim finałem. Warto poprzez kontakt dzieci z literaturą piękną, rozpraszać lęk przed śmiercią, ale również kształtować w nich postawy do odpowiedzialnego i dojrzałego życia, szukania głębszego sensu w tym wszystkim co przemija i kończy się - co jest nierozerwalnie związane z naturą człowieka. Książka może być znakomitą pomocą dla nauczycieli i bibliotekarzy, którzy w swoich działaniach wychowawczych nie rezygnują z trudnych problemów. Proszę zapoznać się tylko z niektórymi tytułami artykułów, które tworzą tę książkę. Przyciągają one i intrygują czytelnika, na pewno nie przerażają, ale raczej inspirują do refleksji i głębszego wniknięcia w istotę ludzkiego życia: „Przemiany motywu śmierci dziecka w literaturze dla niedorosłych”, „Dziecko wobec śmierci w literaturze autobiograficznej”, „Niebo ma wiele imion. Śmierć w skandynawskich książkach obrazkowych”, „Czy to takie smutne. Muminki i śmierć” albo też „Obraz starości i śmierci w renesansowym świecie rodziny Borejków”. Na zakończenie – jakby powiedział mistrz Sienkiewicz, „ku pokrzepieniu serc”, chciałbym przedstawić jego „Sabałową bajkę”. Pewien chłop, mądry gazda poznał Śmierć i myślał jakby się jej pozbyć. Wywiercił dziurę w pniu wierzby i do niej zaglądał, aż zaciekawił tym samą Śmierć. Śmierć zajrzała do tej dziury, a była to świetna okazja dla chłopa, żeby zamknąć w niej Śmierć. Na pewno jesteśmy  ciekawi co wówczas zaczęło dziać się na świecie. Ano ludzie przestali umierać, zaczęło ich zbyt dużo na świecie przybywać, bohater bajki zbiedniał, zestarzał się, trudno było mu żyć. Doszło do tego, że postanowił wypuścić Śmierć z pułapki. Co działo się wówczas na świecie, na pewno domyślamy się sami. O tym właśnie w tekście wspomina jeden z autorów artykułów tworzących tę publikację. Zachęcam do lektury książki i przy okazji … do lektury bajki Sienkiewicza.
                                         Dariusz Świdkiewicz

-A A +A
Powrót